Sonda Psyche przelatuje obok Marsa

6

To się stanie szybko. Bardzo szybko.

W piątek nastąpi zbliżenie. Statek kosmiczny Psyche nie musi się zatrzymywać, aby zatankować paliwo. Albo na zwiedzanie. Przynajmniej nie dosłownie. Wykorzystuje grawitację Marsa niczym procę, aby z całą mocą wystrzelić w stronę celu w pasie asteroid, którego nazwa brzmi jak wyjęta z science fiction.

Tak właśnie jest z Psyche (mówimy o asteroidzie, a nie o micie). Nie jest podobna do innych asteroid. Są to zazwyczaj zakurzone stosy lodu lub ziemi. A ta jest potężną kulą metalu. Naukowcy uważają, że może to być odsłonięte jądro planety, rozbite na kawałki miliardy lat temu.

Jeśli chcemy zrozumieć, w jaki sposób Ziemia otrzymała swoje ciężkie, stopione jądro, musimy zajrzeć tutaj.

„Na przykład Ziemia krąży wokół Słońca… Można więc dokonać zmiany płaszczyzny orbity… A to jest bardzo kosztowne, jeśli robi się to za pomocą rakiety.”

Mówi Don Hahn z zespołu nawigacyjnego JPL. Opowiada o matematyce zmiany płaszczyzny orbity. Rakiety marnują na to paliwo. Mars? Mars robi to za darmo.

Urządzenie przemknie obok Czerwonej Planety z prędkością około 19 840 km/h.

To nie tylko widok z daleka. Psyche odleci na odległość 4500 kilometrów od powierzchni. Szybko. Z taką prędkością, że wszystko się rozmyje.

Kiedy się zbliżają, kamery zaczynają filmować. Teraz Mars wygląda jak cienki pasek. Półksiężyc. Po zakończeniu manewru przelotu w „lusterku wstecznym” będzie on wydawał się prawie ukończony. To świetna szansa dla inżynierów na włączenie wszystkich instrumentów. Przetestuj sprzęt. Sprawdź kąty widzenia.

Tymczasem sam Mars nie stoi z boku: NASA czeka tutaj na swoje łaziki. Łazik marsjański Ciekawość i wytrwałość? Oni też zrobią zdjęcia. Obserwuje ją także kilka orbiterów – zarówno amerykańskich, jak i europejskich. To skoordynowany wygląd. Jeśli Psyche będzie szukać w jedną stronę przelatującego pojazdu, a w drugiej nieruchomych orbiterów, będą to dobre dane.

Misja rozpoczęła się w 2023 roku. Tylko siedem lat. Jesteśmy w połowie drogi.

W 2029 roku w końcu dotrzemy do asteroidy. Co dalej? Będziemy się wokół tego kręcić przez dwa lata. Powoli. Z namysłem.

Dlaczego ta metalowa bryła jest ważna:

  • Historia pochodzenia: To może być planetozymal z wczesnej historii Układu Słonecznego.
  • Skład: Tylko niewielka część milionów skał w pasie asteroid ma taką gęstość mieszaniny niklu i żelaza.
  • Wiek: Otwarty w 1852. Obserwowany przez 170 lat. To prawdopodobnie jeden z najstarszych obiektów, jakie oglądamy.

Libby Jackson z Muzeum Nauki ujmuje to prosto.

„Jestem pewien, że cokolwiek to jest, powie nam więcej o ewolucji… Ziemi”.

Ona nie tylko zgaduje. Nikt wcześniej nie latał na coś takiego. Żaden statek nigdy nie zbliżył się do wielkiej bryły metalu w przestrzeni kosmicznej.

Odległość ciągle się zmienia. „Psyche” tańczy walc wokół Słońca we własnym tempie. Czasami podjeżdża na tyle blisko, że obawia się kolizji. Kiedy indziej jest 372 miliony mil poza zasięgiem.

Teraz? Jego szerokość wynosi 280 km. Mniej więcej wielkości północnej części Arizony. Ale najważniejsze jest to, co jest w środku. Albo co było w środku zanim odpadła kora.

Nadal czekamy na odpowiedź.

Czy potwierdzi nasze modele? A może całkowicie je zniszczy?

Przelatuje lot. Manewr grawitacyjny działa. Statek płynie dalej. Czekamy.