Patreon przestał prosić boty AI o zatrzymanie – teraz są po prostu blokowane

9

Patreon nie zamierza już działać w trybie miękkich żądań.

Przez lata platforma ta wspierała twórców za pomocą cyfrowego odpowiednika znaku „Proszę nie jeść roślin”. Mówimy o pliku robots.txt. Ten plik tekstowy instruuje roboty wyszukiwania, aby nie odwiedzały określonych stron. To przestarzały sposób kontroli dostępu. Dla firm rozwijających sztuczną inteligencję takie ograniczenie było odbierane w najlepszym przypadku jako rekomendacja, a w najgorszym jako irytująca przeszkoda.

Teraz zasady gry uległy zmianie.

Patreon zmienił taktykę. Platforma aktywnie blokuje teraz boty AI, które próbują zbierać treści od twórców w celu trenowania modeli. Żadnych grzecznych próśb. Tylko surowy zakaz.

Jak Patreon blokuje roboty AI

Same mechanizmy blokujące nie są nowym wynalazkiem, ale środki egzekwowania prawa stały się znacznie bardziej rygorystyczne. Patreon współpracuje z Cloudflare, jednym z największych dostawców infrastruktury internetowej. W szczególności wdrażają technologię AI Crawl Control firmy Cloudflare.

Nie chodzi tylko o ukrywanie treści za zaporą, chociaż to zawsze pomagało. Niedawne aktualizacje platformy, takie jak przeprojektowany kanał główny i funkcja „Quips” (krótkie posty podobne do tweetów), sprawiły, że roboty mogą technicznie indeksować więcej treści. To stwarzało pewne zagrożenie. Dlatego stare środki ochrony biernej nie są już wystarczające.

Przejście od żądań pasywnych do aktywnego blokowania pozwala Patreonowi wykorzystać narzędzia infrastrukturalne, które wiele witryn ignoruje.

Zgoda nie powinna zależeć od tego, czy robot zdecyduje się zachować „właściwie”.

To właśnie ta filozofia leży u podstaw podejścia platformy. I to działa. We wczesnych testach wyniki były imponujące. Liczba prób dostępu do stron Patreona podejmowanych przez roboty AI, która wcześniej liczyła się w tysiącach, spadła do zera. Do zera. Ponieważ boty wcześniej ignorowały ustalone zasady. Plik robots.txt był dla nich jedynie ozdobą. Teraz jest to zamknięta brama.

Które boty AI są blokowane, a które dozwolone

Nie wszystkie boty są zbanowane.

Istnieje wyraźne oddzielenie, które jest ważne dla widoczności w wynikach wyszukiwania. Roboty, które po prostu indeksują strony, aby pomóc użytkownikom znaleźć twórców i wrócić na Patreona, są nadal mile widziane. Są to silniki służące do odkrywania nowych treści. Chcesz, żeby Cię znaleziono za pośrednictwem Google lub Bing, prawda?

Blokowane są określone typy botów: te zaprojektowane do trenowania modeli AI w oparciu o tę treść. Celem nie jest niewidzialność, ale kontrola.

Posunięcie to odzwierciedla szersze trendy w branży. Niedawno sama Cloudflare zaktualizowała swoją politykę, dodając domyślne blokowanie „ogólnych” robotów indeksujących na stronach z reklamami. Wprowadzili także koncepcję „Pay Per Scan”, umożliwiającą wydawcom pobieranie opłat za dostęp. Chociaż Patreon nie pobiera opłat, wyznacza wyraźną granicę.

Dlaczego ma to znaczenie w przypadku zgody autora na wykorzystanie sztucznej inteligencji

Większość autorów jest w niezręcznej sytuacji. Jeśli opublikujesz swoją pracę w Internecie, aby pozyskać odbiorców, firmy zajmujące się sztuczną inteligencją zazwyczaj będą zbierać te treści niezależnie od Twoich życzeń. Jest to opłata za pokrycie. Zwykle.

Patreon argumentuje, że ta dynamika musi się zmienić. Starają się zapewnić autorom możliwość rozwoju bez rezygnacji ze swoich praw intelektualnych do szkolenia modeli sztucznej inteligencji czarnej skrzynki.

„Twórcy zasługują na prawdziwy wpływ na to, jak…”, jak to ujął Drew Rowny, szef produktu w Patreonie.

To oczywiście wizja przyszłości. Internet nadal w dużej mierze opiera się na gromadzeniu danych (scrapingu). Jednak wymuszając ścisłe blokowanie za pośrednictwem Cloudflare, Patreon testuje, czy to podejście można skalować. Czy chroni dochody twórców, czy po prostu zmusza scraperów do poszukiwania mniej regulowanych zakątków sieci?

Narzędzia już istnieją. Pytanie, czy inne platformy pójdą ich śladem.

Patreon wyraził swoją opinię. Boty zostały wysłane. To, czy reszta Internetu pójdzie w tym samym kierunku, to inna historia.