Stanie się to we wtorek.
Co prawda, mówiąc ściślej, mówimy o Google I/O 2025. Konferencja się rozpocznie, a na scenę wkroczy potok nowych modeli, których nazwy nie zostały jeszcze wymyślone. Jeden z nich przykuł jednak szczególną uwagę. Nazywa się Gemini Spark. I to nie jest tylko chatbot. To jest agent.
Agent, który nigdy nie śpi.
Istota propozycji jest prosta, choć nieco niejasna.
Spark działa w tle, trzymając wszystko pod kontrolą. Tak, pobiera dane z sieci, ale najważniejsze, że przedostaje się do cyfrowych silosów Google: Gmaila, Dokumentów, czatów, tej chaotycznej sterty cyfrowych śmieci, którą gromadzi każdy z nas. Nie pyta o pozwolenie na każdy swój krok. On po prostu wykonuje swoją pracę.
Wyobraź sobie dzień powszedni w pracy.
Spark czyta dokumenty. Skanuje wiadomości. Następnie sporządza podsumowanie Twoich osiągnięć i wysyła je do zespołu, podczas gdy Ty udajesz, że przeglądasz arkusze kalkulacyjne Excel.
Lub zajmij się czymś bardziej przyziemnym, na przykład imprezą na podwórku.
Kto przynosi chipsy? Kto zapomniał potwierdzić obecność? Spark rejestruje odpowiedzi, aktualizuje automatycznie wygenerowaną tabelę śledzenia w momencie otrzymania powiadomienia z Gmaila i może przypomina Ci, abyś nie łamał obowiązujących w Twojej społeczności przepisów dotyczących hałasu. Śledzi postępy w czasie rzeczywistym, dostosowując się do wydarzeń życiowych.
Jaki jest w tym wszystkim sens?
Wyłap wszelkie pominięcia.
Widzi w kalendarzu wpis „przekąska dla dziecięcej drużyny t-balla”.
Złoży Twoje zamówienie na Instacart, zanim w ogóle zapomnisz o dacie. Jedzenie zostało dostarczone. Wyglądasz jak bohater. Uzupełniono braki w przekąskach.
Demonstracja pokazała także jego rolę jako „zewnętrznego organizatora” myśli.
Porzuć swoje myśli, porozmawiaj o zmartwieniach minionego tygodnia i pozwól Sparkowi uporządkować ten chaos. Potrzebujesz listy rzeczy do zrobienia na lato dla studenta posortowanej według terminów? Gotowy. Chcesz pamiętać, żeby zadzwonić do tego faceta z wczorajszej imprezy? Agent zaznaczy to do późniejszego wykonania. W mniejszym stopniu przypomina pomocnika, a bardziej zewnętrzny obszar hipokampa, strukturę, która łączy ze sobą wszystkie luźne końce i utrzymuje porządek w pamięci.
Docs Live umożliwia już przekształcanie bełkotu w spójny tekst. Spark po prostu rozszerza tę logikę poza okno dokumentu.
To prawda, że nie będziesz mieć do niego dostępu za darmo.
Testy rozpoczynają się w tym tygodniu. Dostęp będą mieli w następnej kolejności abonenci usługi Google AI. Dotyczy to jednak tylko tych, którzy zapiszą się na plan Ultra – który kosztuje 100 USD miesięcznie lub, jeśli jesteś szczególnie zdeterminowany, obniżoną cenę 200 USD (prawdopodobnie odnoszącą się do obniżonej opłaty rocznej).
Odpoczynek?
Czekamy.
Narzędzie pojawi się w przeglądarce Chrome jeszcze tego lata, umożliwiając korzystanie z niego w interfejsie internetowym. Następnie w przyszłości Android Halo zostanie uruchomiony jako osobne centrum dla takich agentów. Najprawdopodobniej swoje miejsce zajmie tam również Spark.
W tej chwili znajduje się za szlabanem. To miesięczny wynajem Twojej uwagi.
Warto, jeśli nie lubisz zapominać o ważnych rzeczach. To niebezpieczne, jeśli ufasz mu za bardzo.
Ale tak czy siak, to działa.
To zawsze działa.















































