Zrywanie więzi z Big Tech: podróż jednej kobiety do cyfrowego detoksu

27

Lennon Torres, działaczka społeczna znana ze swojej aktywności obywatelskiej i propagowania propagandy, zdecydowała się ostatnio na odważny krok: zastąpiła swojego iPhone’a prostym telefonem z klapką Motorola Razr. To nie była tylko zmiana gadżetu; to świadome zerwanie z bliskim połączeniem, jakie wielu z nas ma dziś ze smartfonami.

Torres opisuje to doświadczenie jako zakończenie „najbardziej toksycznego związku” w jej życiu, porównując psychologiczny wpływ jej iPhone’a z nawet przeszłymi związkami miłosnymi. To nie jest tylko osobiste wydarzenie. Zauważa, że ​​ona i miliony innych osób w coraz większym stopniu wpadają w cykl uzależnienia od tych urządzeń, spędzając średnio ponad pięć godzin dziennie na przeglądaniu aplikacji i wiadomości. Zależność ta wykracza poza zwykłą wygodę; Ma to wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Alarmujące dane pokazują, że prawie 60% nastolatków odczuwa niepokój, gdy są oddzieleni od telefonu, a 73% doświadcza drgań fantomowych, co jest przejawem objawów odstawienia.

Torres podkreśla, jak pierwotna wizja Apple dotycząca wyzwolenia poprzez technologię została przyćmiona przez ekosystem nastawiony na zysk, zaprojektowany z myślą o ciągłym zaangażowaniu. Początkowe obietnice wolności twórczej zamieniły się w złożone ekosystemy aplikacji i manipulacyjne powiadomienia push, które utrzymują użytkowników w zamknięciu. Telefon, który pierwotnie miał być narzędziem do wyrażania siebie, teraz przypomina nieuniknioną sieć wygody i addytywnego designu.

Decyzja Torres była spowodowana dwoma kluczowymi wydarzeniami: udziałem w protestach przeciwko sposobowi, w jaki Apple zajmuje się materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne dzieci na platformie iCloud oraz jej rosnącą frustracją związaną z podejściem dyrektora generalnego Tima Cooka do przedkładania zysku nad odpowiedzialność etyczną. W obliczu hipokryzji używania krytykowanego przez siebie produktu Torres była zmuszona stawić czoła szerszemu wyzwaniu: swojej odpowiedzialności za wspieranie firmy, która pomimo swojego postępowego wyglądu przedkłada przychody nad dobro publiczne.

Przejście nie było łatwe; doświadczyła objawów odstawienia i pokonała presję społeczną związaną z używaniem „mniej fajnego” telefonu. Jednak to posunięcie to coś więcej niż tylko indywidualny wybór – to wyraz odrzucenia systemu, który poświęca dobro użytkownika na ołtarzu wygody i maksymalizacji zysków.

Torres wypowiada się mocno: rozstanie z iPhonem nie oznaczało jedynie rezygnacji z urządzenia; była to próba odzyskania kontroli nad swoim czasem, swoją uwagą i ostatecznie nad swoimi wartościami w świecie coraz bardziej kontrolowanym przez tych gigantów. Jej zdaniem ten osobisty akt rewolucji wzywa nas do ponownego przemyślenia niewidzialnych kosztów naszego uzależnienia cyfrowego i rozważenia, czy rzekome korzyści rzeczywiście przewyższają zniszczenie naszej autonomii i dobrostanu.