Według najnowszej prognozy International Data Corporation (IDC) globalna sprzedaż smartfonów ma w 2026 r. gwałtownie spaść o 12,9%. Spadek ten wynika z ostrego niedoboru układów pamięci spowodowanego gwałtownym popytem ze strony sektora sztucznej inteligencji (AI). Kryzys wykracza daleko poza tymczasowy niedobór dostaw, a analitycy IDC opisują go jako „wpływ przypominający tsunami” ogarniający branżę elektroniki użytkowej.
Problem: nienasycony apetyt sztucznej inteligencji
Powód jest prosty: produkcja układów pamięci nie nadąża za popytem. Generatywna sztuczna inteligencja, obejmująca gwałtowny rozwój procesorów graficznych (GPU) i powiązanego sprzętu, opanowała rynek. W lutym Western Digital wyprzedał cały swój asortyment na 2026 rok, co wskazuje na powagę wąskiego gardła. Nie chodzi tylko o urządzenia z najwyższej półki; Niedobory dotykają wszystkich poziomów produkcji smartfonów.
Wpływ na producentów i rynki
Spadek będzie nierówny. Najbardziej bezbronni są początkujący producenci smartfonów, działający na minimalnych marżach. Będą musieli albo podnieść ceny (zmniejszając dostępność), albo zaabsorbować koszty (obniżając zyski). Bliski Wschód i Afryka, gdzie dominują tanie smartfony, odnotują najgwałtowniejszy spadek, wynoszący aż 20,6% rok do roku.
Z kolei Apple i Samsung są w lepszej sytuacji, aby przetrwać tę burzę. Ich siła finansowa pozwala im zabezpieczyć dostawy i potencjalnie zwiększyć udział w rynku w obliczu zmagań mniejszych konkurentów. Kryzys może przyspieszyć konsolidację w branży, zmuszając słabych graczy do odejścia.
Rosnące ceny i koniec telefonów ultrabudżetowych
Oczekuje się, że średnia cena smartfona wzrośnie o 14% do 523 dolarów. Co więcej, IDC przewiduje, że segment smartfonów poniżej 100 dolarów (około 171 milionów sztuk) stanie się „trwale nieekonomiczny”. Oznacza to, że ultratanie urządzenia, z których korzysta wielu konsumentów, mogą całkowicie zniknąć.
Harmonogram odzyskiwania i zmiany długoterminowe
Oczekuje się, że ceny pamięci ustabilizują się do połowy 2027 r., ale prawdopodobnie pozostaną powyżej poziomów sprzed kryzysu. Branża stoi w obliczu nowej rzeczywistości: niedobory dostaw i wyższe koszty prawdopodobnie utrzymają się w dłuższej perspektywie. Z analiz IDC wynika, że era taniej i masowej sprzedaży smartfonów dobiegła końca i ani producenci, ani konsumenci nie mogą spodziewać się powrotu do poprzednich warunków rynkowych.
Obecna sytuacja pokazuje, jak zależny jest cały ekosystem technologiczny od jednego krytycznego elementu. Boom na sztuczną inteligencję nieumyślnie wywołał dalekosiężny kryzys, który na długie lata zmieni kształt rynku smartfonów.















































