Hiszpańskie uniwersytety walczą z „pisarzami-widmami”

9

Student składa esej. Tekst jest bez zarzutu. Ani jednej literówki. Struktura jest idealna. Profesor czyta artykuł, a potem patrzy na studenta. W głowie pojawia się wątpliwość: kto właściwie napisał ten tekst?

Sztuczna inteligencja zmieniła wszystko. I bardzo szybko.

Według nowego raportu Fundacji CYD 89% studentów uniwersytetów w Hiszpanii korzysta obecnie ze sztucznej inteligencji podczas studiów. I to nie tylko raz. Codziennie. Używają go do wyjaśnienia wątpliwości lub napisania pracy domowej od zera. Sztuczna inteligencja stała się stałym asystentem, cicho obecnym w każdym laptopie i notatniku.

Problem jest oczywisty: oddawanie zadań poza zajęciami nie gwarantuje już, że uczeń faktycznie się czegoś nauczył.

Śmierć „cichego” eseju

Uniwersytety doskonale zdają sobie sprawę z tego, co się dzieje. Odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję regularnie pojawiają się na egzaminach.

Jak więc sprawdzić wiedzę, jeśli maszyna podaje doskonałą odpowiedź w trzy sekundy?

Systemy wykrywania plagiatów również przestają spełniać swoje zadanie. Wiele z nich jest bezużytecznych, co utrudnia kontrolę. Stare metody weryfikacji już nie działają.

Egzaminy ustne wracają do normy. Przez wiele dziesięcioleci były prawie zapomniane, ale teraz stały się głównym środkiem ochrony.

Uczniowie muszą teraz wyjaśnić pojęcia. Żadnych notatek. Żadnych wskazówek. Tylko Ty, profesor i przedmiot dyskusji. Obrona pracy pisemnej stała się obowiązkowa: nie można po prostu przesłać pliku PDF, trzeba uzasadnić każdy akapit. Jedyną pozostałą metodą weryfikacji jest interakcja w czasie rzeczywistym.

Ten niepokój wykracza daleko poza klasę.

Biura rzeczników studentów uczelni wyższych są zasypywane skargami. 21 maja Uniwersytet w Almerii zorganizował konferencję po otrzymaniu ogromnego napływu wniosków dotyczących konfliktów związanych ze sztuczną inteligencją.

Maribel Ramirez, prorektor tej uczelni, powiedziała to jasno:

„Sztuczna inteligencja szybko zmienia wiele dziedzin życia uniwersyteckiego”.

Podkreśliła, że ​​ochrona danych i stronniczość algorytmiczna to wyzwania, których nie można zignorować.

Bernardo Claros, rzecznik praw studentów, dodał, że otrzymują oni zbyt wiele próśb o interwencję. Apeluje o „jednolitą reakcję” uczelni, gdyż skala problemu jest zbyt duża, aby poszczególne wydziały mogły sobie z nią poradzić.

Ta dyskusja nie dotyczy już wyłącznie oszustwa.

Teraz staje się to etyczne, legalne i powszechnie obowiązujące.

Nie jest tak źle

Poczekaj. Czy studenci naprawdę lubią sztuczną inteligencję?

Tak. Z raportu wynika, że ​​większość uważa, że ​​sztuczna inteligencja poprawia ich oceny. On naprawdę pomaga. Uniwersytety są zgodne: sztuczna inteligencja może personalizować naukę lub przygotowywać materiały do ​​lekcji szybciej niż człowiek.

Ale jest pewien haczyk. Uzależnienie. Uczniowie mogą przestać podejmować wysiłki. Pragnienie wiedzy zanika, gdy technologia wypełnia luki w zrozumieniu. W najlepszym przypadku rezultatem jest wiedza powierzchowna. Powierzchowne „zrozumienie”.

Przerwa konstrukcyjna

To coś więcej niż tylko zmiana sposobu pisania pracy końcowej. Jest to zmiana strukturalna w samym procesie uczenia się.

Od lat w edukacji ceniona jest umiejętność zapamiętywania. I umiejętność pięknego wyrażania myśli na piśmie. W przypadku oprogramowania oba te zadania stały się teraz trywialne.

Zmienia to, co naprawdę ważne.

Krytyczne myślenie. Ustne wyjaśnienie pomysłu. Rozwiązywanie problemów na żywo, właśnie teraz.

Nie wiemy dokładnie, do czego to doprowadzi. Wiemy tylko, że stare wskaźniki są martwe. Teraz testuje się nie samą maszynę, ale stojący za nią ludzki umysł. Lub jego brak.